Nowe wymogi w zakresie ochrony ludności: Miejsca doraźnego schronienia w kondygnacjach podziemnych od 2026 r.

02.03.2026 7 min czytania Alan Lipnicki Zmiany w prawie

Z początkiem 2026 roku polski sektor budowlany stanie przed nowym wyzwaniem legislacyjnym. Przepisy nakładają na inwestorów obowiązek uwzględniania funkcji ochronnych w nowo projektowanych budynkach posiadających kondygnacje podziemne. Zmiany te wynikają z art. 94 ustawy z dnia 5 grudnia 2024 r. o ochronie ludności i obronie cywilnej[1],

Zgodnie z nowymi regulacjami, podziemne kondygnacje w budynkach mieszkalnych wielorodzinnych, użyteczności publicznej oraz garażach podziemnych muszą być projektowane i wykonane w sposób umożliwiający organizację w nich miejsc doraźnego schronienia (MDS). MDS to przestrzenie zbiorowej ochrony przeznaczone do tymczasowego ukrycia ludności w sytuacjach zagrożenia. Obowiązek ten dotyczy wszystkich inwestycji, dla których wnioski o pozwolenie na budowę lub zgłoszenia robót zostaną złożone po 31 grudnia 2025 r. Szczegółowe warunki techniczne, takie jak wymogi dotyczące lokalizacji, wyjść ewakuacyjnych, wentylacji oraz odporności na ostrzał, określa rozporządzenie MSWiA z lipca 2025 r[2].

Wpływ na proces inwestycyjny i projektowy

MDS oznacza dla deweloperów i projektantów konieczność implementacji zaawansowanych rozwiązań konstrukcyjno-instalacyjnych. Adaptacja garaży lub piwnic na cele schronienia wiąże się ze zwiększonym nakładem pracy projektowej oraz wyższymi kosztami realizacji. Ustawodawca przewidział jednak pewną alternatywę, szczególnie istotną dla obiektów biurowych i publicznych. Inwestor może zdecydować się na zaprojektowanie pełnoprawnej budowli ochronnej (np. schronu), spełniającej bardziej rygorystyczne normy obrony cywilnej. W takim przypadku projektowanie całej kondygnacji podziemnej pod kątem standardów MDS nie jest już wymagane. Należy jednak pamiętać, że nawet jeśli budowla ochronna nie jest wyposażana natychmiast, jej konstrukcja musi pozwalać na szybką aktywację funkcji obronnych w przyszłości.

Zakres obowiązywania i wyłączenia

Obowiązek stosowania nowych rozwiązań dotyczy szerokiego spektrum budynków, jednak ustawa przewiduje kluczowe wyjątki:

  • Data złożenia dokumentacji: Inwestycje zgłoszone lub objęte wnioskiem o pozwolenie na budowę do 31 grudnia 2025 r. są realizowane na dotychczasowych zasadach.
  • Realizacja budowli ochronnej: Projekt uwzględniający atestowany schron lub ukrycie obronne zwalnia z wymogu tworzenia MDS.
  • Brak podziemi: Obiekty bez kondygnacji podziemnych lub garaży są wyłączone z regulacji.
  • Co istotne, przepisy obejmą również przebudowy istniejących obiektów, jeżeli zakres prac wymaga uzyskania pozwolenia na budowę po wejściu w życie nowych przepisów.

Weryfikacja i wsparcie finansowe

Od 1 stycznia 2026 r. organy administracji architektoniczno-budowlanej będą rygorystycznie weryfikować zgodność projektów z ustawą o ochronie ludności. Brak odpowiednich zabezpieczeń w dokumentacji może skutkować sprzeciwem wobec zgłoszenia lub odmową wydania pozwolenia na budowę.

Aby zrównoważyć wzrost kosztów inwestycyjnych, ustawodawca wprowadził mechanizm wsparcia finansowego. Zgodnie z art. 106 ustawy, inwestorzy mogą ubiegać się o dofinansowanie z budżetu państwa, które może pokryć nawet 100% dodatkowych kosztów związanych z funkcjami ochronnymi. Brak określonego górnego limitu kwoty stanowi realną szansę na pełną rekompensatę wydatków.

Perspektywy legislacyjne

Rynek budowlany powinien uważnie śledzić proces legislacyjny, gdyż obszar ten dynamicznie ewoluuje. Nadchodzące zmiany obejmują m.in.:

  • Doprecyzowanie metod obliczania pojemności MDS.
  • Wejście w życie (28 listopada 2025 r.) rygorystycznych norm technicznych dla schronów (Dz.U. 2025 poz. 1548).
  • Aktualizację przepisów wykonawczych do Prawa budowlanego.
  • Podsumowując, od 2026 roku aspekty obrony cywilnej staną się integralną częścią procesu budowlanego. Choć nowe wymogi niosą ze sobą wyzwania techniczne i finansowe, odpowiednie przygotowanie projektowe oraz wykorzystanie dostępnych dotacji pozwoli na sprawną realizację bezpiecznych i nowoczesnych inwestycji.

Nowa opłata reprograficzna od 2026 roku – regulacje, stawki oraz konsekwencje dla rynku – nowości podatkowe.

Rozszerzenie zakresu opłat na urządzenia mobilne i komputery

Planowano, że z dniem 1 stycznia 2026 r. wejdą w życie przepisy znacząco rozszerzające zakres tzw. opłaty reprograficznej. Podstawę prawną zmian stanowi delegacja ustawowa zawarta w Ustawie z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych[3]. Na mocy tej ustawy Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego przygotował projekt nowelizacji stosownego rozporządzenia wykonawczego, dodający do katalogu objętych opłatą urządzeń nowoczesny sprzęt elektroniczny – przede wszystkim smartfony, tablety, komputery (laptopy i PC) oraz telewizory cyfrowe. Mimo zapowiedzi rozporządzenie to nie zostało jeszcze oficjalnie opublikowane (stan na 7 stycznia 2026 r.), jednak zgodnie z projektem nowe przepisy mają obowiązywać od początku 2026 roku. W praktyce oznacza to, że zakup niemal każdego popularnego urządzenia elektronicznego zostanie obciążony dodatkową opłatą, ukrytą w cenie produktu. Co istotne, rozszerzenie opłaty reprograficznej następuje nie na drodze nowej ustawy, lecz poprzez rozporządzenie ministra. Pozwala to pominąć długotrwałą procedurę parlamentarną przy wprowadzaniu zmian

cel opłaty reprograficznej

Opłata reprograficzna jest mechanizmem funkcjonującym w polskim systemie prawnym od lat 90. XX wieku. Stanowi ona formę zryczałtowanej rekompensaty dla twórców za dozwolony użytek prywatny, czyli kopiowanie utworów na własne potrzeby. Formalnie nie jest to podatek – środki te nie zasilają budżetu państwa, lecz są przekazywane organizacjom zbiorowego zarządzania prawami autorskimi, które następnie dystrybuują je wśród autorów, artystów i wydawców. Do uiszczania opłaty zobowiązani są producenci oraz importerzy urządzeń i nośników umożliwiających zwielokrotnianie treści.

Dotychczas wykaz urządzeń obejmował głównie technologie analogowe oraz starsze nośniki cyfrowe, takie jak kserokopiarki, odtwarzacze wideo czy płyty CD/DVD. Ostatnia aktualizacja listy miała miejsce w 2008 roku, co sprawiło, że polskie przepisy nie przystawały do współczesnych realiów rynkowych, w przeciwieństwie do regulacji w większości krajów UE. Obecna reforma ma na celu dostosowanie systemu do cyfrowej rzeczywistości poprzez uwzględnienie powszechnie używanego sprzętu elektronicznego.

Przewidywane stawki opłat

Projekt nowelizacji przewiduje zróżnicowanie stawek w zależności od kategorii sprzętu. W przypadku kluczowych urządzeń, takich jak telefony komórkowe, tablety i komputery osobiste, stawka ma wynosić 1% ceny sprzedaży. Podobny poziom opłaty przewidziano dla nowoczesnych telewizorów z funkcją nagrywania. Jest to wartość znacznie niższa od ustawowego progu maksymalnego, który wynosi 3%. Dla pozostałych nośników stawki będą oscylować w granicach od 1% do 4%. W ramach reformy uproszczono również katalog urządzeń, redukując liczbę kategorii do 19 i usuwając technologie, które wyszły z powszechnego użycia, pozostawiając przy nich jedynie symboliczne opłaty.

Stanowisko strony rządowej

Ministerstwo Kultury stoi na stanowisku, że rozszerzenie opłaty nie powinno skutkować wzrostem cen detalicznych. Według oficjalnych komunikatów, ciężar finansowy daniny mają ponieść producenci i importerzy, pokrywając go z własnych marż. Resort argumentuje, że 1% wartości urządzenia to koszt na tyle niewielki, iż nie musi wpływać na cenę końcową dla konsumenta. Podkreśla się również społeczną odpowiedzialność biznesu oraz fakt, że opłata stanowi bezpośrednie wsparcie dla ekosystemu kultury. Jako argument pomocniczy przywołuje się rynek niemiecki, gdzie mimo znacznie wyższych stawek opłat reprograficznych, ceny elektroniki często pozostają niższe niż w Polsce, co ma dowodzić, że wysokość daniny nie jest jedynym czynnikiem kształtującym ceny rynkowe.

Opinie ekspertów i prognozy rynkowe

Niezależni eksperci oraz ekonomiści podchodzą do zapewnień resortu z rezerwą. Wskazują oni, że w warunkach silnej konkurencji i relatywnie niskich marż w sektorze elektroniki użytkowej, każdy dodatkowy koszt operacyjny jest zazwyczaj przenoszony na konsumenta. Choć opłata formalnie nie jest podatkiem, w praktyce może zadziałać jako obciążenie fiskalne dla nabywców nowoczesnych technologii.

Należy także zauważyć, że istnieje ryzyko wykorzystania zmian regulacyjnych jako pretekstu do szerszych korekt cenników przez dystrybutorów. Ponieważ opłata nie będzie wykazana jako oddzielna pozycja na paragonie, konsumentom trudno będzie zweryfikować realny wpływ nowej daniny na cenę produktu. W efekcie istnieje

Skutki dla sektora kultury i gospodarki

Z perspektywy organizacji zbiorowego zarządzania, reforma oznacza istotny wzrost przychodów – szacuje się, że wpływy mogą wzrosnąć z obecnych 36 mln zł do poziomu 150–200 mln zł rocznie. Środki te mają rekompensować twórcom straty wynikające z cyfrowego kopiowania ich dzieł.

Jednakże wprowadzenie nowych obciążeń bez szerokiej debaty publicznej budzi kontrowersje wśród przedstawicieli branży cyfrowej. Model oparty na kopiowaniu plików staje się anachroniczny w erze dominacji płatnych usług streamingowych. Ostatecznie, wprowadzenie opłaty reprograficznej w 2026 roku prawdopodobnie przełoży się na wzrost kosztów zakupu sprzętu elektronicznego w Polsce, co sprawi, że finansowanie „uczciwej kultury” spocznie na barkach konsumentów.


[1] Dz.U. 2024 poz. 1907.

[2] Dz.U. 2025 poz. 932.

[3] t.j. Dz.U. 2025 poz. 24)

Alan Lipnicki
Autor publikacji

Alan Lipnicki

Ekspert podatkowy | Dyrektor Kancelarii

Zobacz pełny profil